Ballada o telefonie od artysty




Śpiewa autor
Akompaniuje Witold Czajkowski

     
     
 

Ballada o telefonie od artysty
 
pytano mnie kiedyś o honor i sławę
dlaczego nie chodzą parami
bo sława jest wścibska i lubi zabawę
a honor zalewa się łzami
zadzwonił telefon - artysta miał sprawę
i zmienił ballady tej temat
bo jego obrazy są bardzo ciekawe
i śliczne że istny poemat

oj ilu jest takich na świecie
co w aureoli swej chwały
własne sumienie ich gniecie
bo honor stracili dla sławy

a ten co się uniósł honorem
dawno już w gronie aniołów
do dziś rozgryza ten problem
który był sprawą honoru


życiorys artysty to same laurki
i jedna za drugą wystawa
medale dyplomy recenzje cenzurki
zaiste chodząca to sława
wernisaż się odbył
jak zwykle to bywa
ludziska napili się wina
i nic nie kupili - artysta przeżywał
posmutniał i zrzedła mu mina

dlaczego się trapisz mój biedy
właściwie to dzielny artysto
zaliczasz wszak nową wystawę
przysparzasz tym samym roboty statystom
publika ma przednią zabawę
już pora by dążyć do jakiejś konkluzji
być może to zabrzmi jak banał
nie było nie będzie tu żadnej aluzji
znikł honor a sława została



Berlin, w galerii "sztuka polska", 1983